Jesteśmy producentem smyczy reklamowych z nadrukiem, współpracujemy z Klientem korporacyjnym, małymi, średnimi i dużymi przedsiębiorstwami. Serdecznie zapraszamy też do kontaktu agencje reklamowe, którym oferujemy specjalne ceny agencyjne oraz wsparcie marketingowe i wzory smyczy. Produkujemy w pełni spersonalizowane smycze reklamowe. Dla Klientów, którzy oczekują czegoś więcej niż standardowe białe tasiemki zadrukowane sublimacją, oferujemy możliwość wyboru każdego elementu smyczy.

Smycze tkamy z przędzy wybarwionej na dowolnie wybrany przez Klienta kolor, może być to każdy odcień z palety Pantone ®. Nie stosujemy tzw. kolorów standardowych, a Klient ma możliwość zastosowania dokładnie takiego odcienia koloru jaki ma w logo.

Logo lub dowolny napis tkamy na okrągłej taśmie, a dodatkowo możemy też wykonać nadruk na regulatorze długości. Ale to nie wszystko!

Polecamy smycze okrągłe z logo wyhaftowanym na metce, która zaczepiona jest do smyczy za pomocą specjalnej elastycznej taśmy. Zarówno metka jak i elastyczna taśma może być w dowolnym kolorze. Wyhaftowane na metce logo nadaje smyczy elegancki wygląd. Dodatkowo taka metoda umożliwia odtworzenie bardziej skomplikowanych logotypów.

Dla Klientów poszukujących nietypowych rozwiązań mamy smycze okrągłe z logo 3D wytłoczonym na końcówce smyczy z pvc, a wyjątkowo skomplikowane logotypy możemy nadrukować na końcówce z ekoskóry.

Dlaczego warto zamówić  nasze spersonalizowane smycze reklamowe?

U nas nie musisz ograniczać wyboru do kilku standardowych kolorów taśmy lub kilkunastu kombinacji kolorystycznych w przypadku smyczy okrągłych dwukolorowych.

  • Możesz wybrać więcej niż 2 kolory haftu na metce czy na końcówce smyczy!
  • Dla Twojej wygody wykonamy nieodpłatnie wizualizacje smyczy.
  • Oferujemy najniższe  na rynku ceny na spersonalizowane smycze reklamowe.
  • Transport jest zawsze darmowy, brak ukrytych opłat dodatkowych.

*(techniczna wykonalność projektu w przypadku większej ilości koloru haftu ustalamy indywidualnie na podstawie logo w pliku wektorowym).

Na blogu: